Zapraszamy na wywiad z pochodzącą z Gminy Jedlicze wicemistrzynią Europy w Karate Kyokushin - Blanką Trybus. Nasza mistrzyni trenuje od 5 roku życia w Krośnieńskim Klubie Kyokushin Karate pod okiem Sensei Adama Buczyńskiego. Treningi i udział w zawodach z powodzeniem łączy z nauką w Szkole Podstawowej w Jedliczu. Pierwsze sukcesy sportowe odniosła już w wieku 6 lat, jednak największym wyczynem zawodniczki jest zdobycie V-ce Mistrzostwa Europy w Kumite (walki) na 34 Wagowych Mistrzostwach Europy Karate Kyokushin, które odbyły się w dniach 13-14 listopada br. w Katowicach.
Red.: Blanko powiedz nam skąd u Ciebie zainteresowanie takim sportem? Długo trenujesz sztuki walki?
Blanka Trybus: Miałam do wyboru balet lub tańce. Jednak w miejscu, które oferowało wymienione zajęcia, odbywały się też treningi karate. Gdy wzięłam udział w pierwszej lekcji Karate to bardzo mi się spodobało i sztuki walki trenuję do dzisiaj, czyli już 6 lat. Dodatkowo traktuję ten sport jako dobrą zabawę.
Red.: Wróćmy do Mistrzostw Europy i ogromnego sukcesu. Jak wyglądały Twoje przygotowania do zawodów tej rangi?
Blanka Trybus: Trenowałam dużo. Do samych zawodów przygotowywałam się ponad miesiąc pod okiem dwóch trenerów, którzy doskonalili moje umiejętności w kata i kumite. Jednym był obecny trener, a drugim Sensei Marek Sawczuk.
Red.: Była trema przed imprezą, gdzie startowało ponad sześciuset zawodników z 22 państw?
Blanka Trybus: Nie ukrywam, że troszeczkę towarzyszyła mi trema, zwłaszcza że to moje pierwsze Mistrzostwa Europy. W konkurencji kata niestety nie udało mi się awansować do rundy finałowej, więc skupiłam się na kumite. Po pierwszej walce, którą wygrałam przed czasem było coraz lepiej i napięcie zmalało. Co do samych walk, to rywalizowałam w kategorii dziewczęta 10-11 lat +40 kg, a każda walka była inna, a ich trudność była zróżnicowana. Żeby dojść do finału musiałam stoczyć trzy pojedynki, pokonując zawodniczki z Mołdawii oraz Polski.
Red.: Ile czasu dziennie poświęcasz na trening?
Blanka Trybus: Trenuję półtorej godziny dwa razy w tygodniu. Jednak przed samymi zawodami mamy dodatkowe treningi siłowe, które prowadzi Shihan Roman Woźniak. Oprócz tego staram trenować się jeszcze w domu.
Red.: Jest jakiś sportowiec, który stanowi dla Ciebie wzór?
Blanka Trybus: Tak, moje starsze koleżanki, które ćwiczą sztuki walki, a jedna z nich uczestniczyła nawet w Mistrzostwach Świata w Japonii.
Red.: Pamiętasz swoje pierwsze walki? Jak to wygląda u Ciebie, czy po porażkach przychodzą chwile zwątpienia, a może jeszcze większa motywacja do treningów?
Blanka Trybus: Do pierwszych moich walk, to moja Mama musiała mnie wypychać na matę (śmiech), a ich rezultat był różny. Jednak przegrane walki sprawiały, że chciałam jeszcze bardziej ćwiczyć, aby się poprawić i być jeszcze lepszą.
Red.: Walka, która zapadła Ci najbardziej w pamięci?
Blanka Trybus: Wszystkie walki są charakterystyczne, jednak nie rozpamiętuję ich i staram przygotowywać się do następnej.
Red.: Blanko pochwal się swoim pasem na dzień dzisiejszy i ilością zdobytych medali?
Blanka Trybus: Mam żółty pas z jedną czerwoną belką (6,1 kyū) oraz blisko osiemdziesiąt zdobytych pucharów i medali.
Red.: Masz inne ulubione dyscypliny sportu?
Blanka Trybus: Tak, piłka nożna.
Red.: Jak zachęcisz rówieśników do trenowania sztuk walki?
Blanka Trybus: Treningi to naprawdę dobra zabawa, gdzie możemy poznać nowych znajomych. To także możliwość zwiedzania nowych miejsc dzięki zawodom. Ćwiczenia poprawiają naszą sprawność i co ważne, jeśli zajdzie taka potrzeba, to pomagają w samoobronie.
Rozmowie towarzyszy nam Sensei Adam Buczyński, który od początku trenuje Blankę i dostrzegł wielki talent u młodej zawodniczki.
Patrząc na ruchy Blanki było widać ogromne zaangażowanie i chęć do uprawiania tej dyscypliny sportu. Potencjał i predyspozycje były już od samego początku i trzeba było to wykorzystać - mówi Adam Buczyński. Podkreślił, że dużą rolę w zdobytym sukcesie odegrali rodzice, którzy zachęcili Blankę do czynnego uprawiania sportu.
Pytamy trenera, czy trenując sztuki walki jesteśmy jakoś specjalnie narażeni na kontuzje?
Sensei Adam Buczyński: Nie jest to sport zaliczany do kontuzjogennych. Zawodnicy do pewnego okresu wiekowego mają ochraniacze, które znakomicie ich chronią. Czasem występują drobne obicia, tak jak w każdej dyscyplinie kontaktowej.
Red.: Jaki jest następny cel?
Sensei Adam Buczyński: Mam dwie zawodniczki, które doprowadziłem na podium Mistrzostw Europy, jedną z nich jest Blanka. Moim marzeniem jest zobaczyć wychowanki na mistrzostwach świata i będziemy wspólnie z rodzicami do tego dążyć.
Zapewne wielu rodziców zainteresują sprawy organizacyjne, w przypadku trenowania sztuk walki przez swoje pociechy. O to pytamy Mamę Blanki.
Katarzyna Trybus: Strój-kimono dla swojego dziecka kupują rodzice, a po zdanym egzaminie i zdobytym stopniu dochodzą pasy kolorowe, które też musimy zakupić. Z samymi wyjazdami na zawody jest różnie. Czasem opłatę startową pokrywa klub, jednak duża część kosztów związanych z dojazdem, czy noclegiem spoczywa na rodzicach. Płacimy również co miesiąc składki członkowskie oraz opłacamy egzamin.
Dziękujemy za wywiad i trzymamy kciuki za następne zawody, które przybliżą zawodniczkę do startu w mistrzostwach świata! Na Blankę możemy oddać głos w plebiscycie "Sportowy Talent 2021" organizowanym przez Nowiny - link do głosowania.
Rozmawiał Radosław Jermak
Masz nietypowe hobby? Chcesz się nim pochwalić? Napisz do nas na promocja@jedlicze.pl lub na Facebook'u Urzędu Gminy Jedlicze